Pierwszy kontakt z cyfrową protetyką zwykle zaczyna się od pytania, czy skaner wewnątrzustny faktycznie poprawia codzienną pracę gabinetu. W praktyce wygląda to tak, że większość lekarzy bardzo szybko widzi różnicę: dokładność odwzorowania, szybsze wizyty i mniej poprawek laboratoryjnych. Dopiero później pojawia się kolejny dylemat – który model wybrać i czy inwestować w zakup, czy może spokojniej zacząć od wynajmu. I tu właśnie pojawiają się konkretne parametry, które realnie przekładają się na jakość pracy.
Dlaczego parametry skanera wewnątrzustnego tak mocno wpływają na efekty w gabinecie?
Nie każdy zdaje sobie sprawę, że skanery różnią się nie tylko ceną, ale też poziomem dokładności, zwykle na poziomie 20–30 mikrometrów. Dla koron czy uzupełnień pełnoceramicznych to klucz, bo przy zbyt dużych odchyleniach protetyk musi korygować modele, co wydłuża realizację. Znaczenie ma też szybkość akwizycji, najczęściej mierzona w klatkach na sekundę – im wyższa, tym mniej zatrzymań i poprawek podczas skanowania łuku. W praktyce oznacza to krótszą wizytę i większy komfort pacjenta.
Szukasz rozwiązania, które pozwala zacząć bez dużych kosztów? W takim razie sprawdź skaner wewnątrzustny w ofercie Laboratorium Protetyki Komputerowej CEREClab: https://cereclab.pl/
– wynajem często okazuje się po prostu bezpieczniejszy finansowo.
Jakie kryteria techniczne warto przeanalizować przed wyborem skanera wewnątrzustnego?
Warto zwrócić uwagę na algorytm łączenia obrazów – w tańszych urządzeniach zdarza się, że przy dłuższym skanie pojawiają się błędy nakładania. To drobiazg, ale w praktyce może decydować o tym, czy skan nadaje się do pracy CAD/CAM bez poprawek. Ważna jest również kompatybilność z oprogramowaniem – niektóre skanery generują pliki STL, PLY i OBJ, inne ograniczają eksport do własnego środowiska, co bywa uciążliwe w pracy z różnymi laboratoriami.
Drugą rzeczą jest ergonomia głowicy. Różnica między 15 mm a 20 mm szerokości końcówki potrafi przesądzić o komforcie wizyty. Do tego dochodzą kwestie dezynfekcji i żywotności końcówek – ich trwałość zwykle mieści się w zakresie 100–150 cykli sterylizacji.
No i wreszcie aktualizacje oprogramowania. W modelach wymagających drogiego abonamentu potrafią znacząco podnieść realne koszty użytkowania, dlatego coraz więcej gabinetów rozważa wynajem, żeby uniknąć nagłych wydatków na upgrade.
Kiedy praktycznie opłaca się wynajem skanera wewnątrzustnego zamiast zakupu?
Zakup nowego sprzętu w przedziale 60–120 tys. zł nie zawsze jest racjonalny na starcie. Wynajem daje możliwość przetestowania urządzenia przy realnym obłożeniu wizyt, bez zamrażania kapitału. W praktyce wygląda to tak, że wielu lekarzy przez pierwsze 3–6 miesięcy sprawdza, ile skanów generuje tygodniowo i jaki ma to wpływ na liczbę reklamacji czy korekt. Dopiero po tym okresie łatwiej oszacować, czy inwestycja w konkretny model ma sens.
Wynajem bywa też rozsądnym wyborem w gabinetach, które pracują sezonowo lub dopiero zaczynają cyfrową protetykę. Jeśli dodamy do tego brak kosztów serwisowych, łatwo zrozumieć, dlaczego coraz więcej placówek decyduje się na taki model finansowania.
Czego lepiej unikać przy wyborze skanera wewnątrzustnego i dlaczego może to osłabić cały proces?
Prawda jest taka, że największym błędem jest kierowanie się wyłącznie ceną zakupu. Tańsze modele często mają słabsze algorytmy śledzenia danych, co przy dłuższych łukach prowadzi do błędów w rekonstrukcji. Niby drobiazg, ale w praktyce protetyk dostaje materiał, który wymaga dopasowania, a pacjent wraca na poprawki.
Drugim ryzykiem jest pomijanie kosztów abonamentowych – niektóre systemy po roku wymagają płatnych aktualizacji, bez których spada kompatybilność z nowszymi wersjami oprogramowania CAD. W efekcie gabinet musi inwestować szybciej, niż planował.
No i jeszcze jedno: brak testów w prawdziwych warunkach pracy. Sprzęt, który świetnie wygląda na pokazie, potrafi zachowywać się zupełnie inaczej przy pacjencie z odbiciami światła, śliną czy ruchomą tkanką miękką. Dlatego wynajem pozwala ocenić, jak skaner sprawuje się na co dzień, a to w stomatologii cyfrowej ma ogromne znaczenie.
Artykuł sponsorowany